Nowa kuchnia przed świętami to częsty cel przy planowaniu remontu. Warto jednak pamiętać, że sam czas produkcji mebli to tylko część całego procesu, a przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą harmonogramy wielu wykonawców są szczególnie napięte. Kiedy rozpocząć rozmowy ze stolarzem i ile zapasu pozostawić, aby zwiększyć szansę na montaż w planowanym terminie?
Termin realizacji kuchni warto liczyć nie od dnia rozpoczęcia produkcji, ale od pierwszych ustaleń z wykonawcą. Trzeba dopracować projekt, ustalić sprzęt AGD i rozwiązania wpływające na instalacje, przygotować pomieszczenie oraz wykonać dokładny pomiar.
Dopiero po zamknięciu tych etapów stolarz może zwykle rozpocząć właściwą produkcję mebli. Podawane terminy są orientacyjne, ponieważ czas realizacji zależy również od aktualnego obłożenia kalendarza w danej firmie, dostępności materiałów oraz stopnia skomplikowania projektu. Dlatego jeśli kuchnia ma być gotowa na konkretną datę, rozmowy z wykonawcą warto rozpocząć z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem i już na początku zapytać o realny termin produkcji oraz montażu.
W przypadku Bożego Narodzenia bezpieczniej jest rozpocząć rozmowy ze stolarzem na początku lata. Pozostawia to czas na przygotowanie projektu, ewentualne zmiany instalacji, pomiar końcowy i produkcję, a jednocześnie daje pewien zapas przed grudniem.
Rozpoczęcie prac w październiku nadal może pozwolić na montaż przed świętami, jednak znacznie więcej zależy już od aktualnego obłożenia konkretnej firmy, stopnia skomplikowania projektu oraz dostępności wybranych materiałów.
Podobnie wygląda sytuacja przed Wielkanocą. Ponieważ jej data zmienia się każdego roku, najlepiej liczyć harmonogram wstecz od planowanego montażu i pozostawić dodatkowy margines czasu. Im wcześniej rozpoczną się ustalenia, tym łatwiej przeprowadzić projekt bez podejmowania decyzji pod presją zbliżającego się terminu.
Okres poprzedzający święta jest dla wielu firm wykonujących meble na wymiar szczególnie intensywny. W tym samym czasie więcej klientów chce zakończyć remont i zamontować kuchnię przed spotkaniami rodzinnymi, dlatego harmonogramy produkcji i montaży są mocniej wypełnione.
Nawet dobrze zaplanowana realizacja może też napotkać sytuacje, których trudno wcześniej uniknąć. Dostawa frontów, płyt lub okuć może dotrzeć później niż zakładano, w zakładzie może pojawić się awaria sprzętu, a wcześniejszy montaż może potrwać dzień lub dwa dłużej. Przesunięcie może wynikać również z opóźnienia prac wykończeniowych. Jeśli pomieszczenie nie jest jeszcze gotowe do końcowego pomiaru, przesuwa się także moment rozpoczęcia produkcji mebli, a w konsekwencji termin montażu.
W spokojniejszym okresie kilka dodatkowych dni często można nadrobić w kolejnych tygodniach. Przed świętami problemem jest przede wszystkim coraz mniejszy margines na takie przesunięcia. Jeśli montaż zaplanowano tuż przed przerwą świąteczną, nawet niewielkie opóźnienie może oznaczać przełożenie go już na okres po świętach.
Dlatego termin ustalony ze stolarzem warto traktować jako część szerszego harmonogramu i od początku pozostawić w nim pewien zapas na każdym etapie.
Termin przed świętami nie zawsze powinien być najważniejszym kryterium. Jeśli dom lub mieszkanie jest świeżo po pracach budowlanych, warto dać czas na odpowiednie wyschnięcie tynków, wylewek i innych mokrych warstw. Montaż mebli w pomieszczeniu, w którym nadal utrzymuje się podwyższona wilgotność, może prowadzić do ich uszkodzenia – płyta meblowa może chłonąć wilgoć, pęcznieć i tracić swoje właściwości. W skrajnych przypadkach oznacza to konieczność wymiany uszkodzonych elementów i dodatkowe, niekiedy wysokie koszty. Dlatego przyspieszanie montażu tylko po to, aby zdążyć przed konkretną datą, nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem.
Podobnie jest z wyborem wykonawcy. Jeśli sprawdzony i polecany stolarz ma najbliższy wolny termin dopiero po świętach, warto rozważyć późniejszy termin realizacji zamiast wybierać inną firmę wyłącznie ze względu na deklarowany szybszy montaż.
Późniejszy termin może być też lepszym wyborem, gdy projekt wymaga większych przeróbek instalacji, oczekujesz na fachowców albo część materiałów ma wydłużony czas dostawy. W takich sytuacjach bezpieczniej zaplanować montaż po świętach niż skracać kolejne etapy realizacji.
Kuchnia ma służyć przez wiele lat, dlatego kilka dodatkowych tygodni oczekiwania może być rozsądniejszym rozwiązaniem niż podejmowanie decyzji pod presją kalendarza.
Na realizację kuchni na wymiar warto przeznaczyć kilka miesięcy, ponieważ na końcowy termin wpływa znacznie więcej niż sam czas produkcji mebli. Znaczenie ma stopień przygotowania pomieszczenia, wielkość i stopień skomplikowania zabudowy, wybrane materiały oraz zakres prac wykonywanych już po montażu mebli. Dodatkowego czasu może wymagać na przykład wykonanie blatu przez kamieniarza po zamontowaniu zabudowy czy ułożenie płytek nad blatem. Jeśli projekt wymaga zmian instalacji, trzeba uwzględnić również czas potrzebny na ich wykonanie i dostępność odpowiednich fachowców.
Podawane terminy zawsze należy traktować orientacyjnie. Duże znaczenie ma aktualne obłożenie kalendarza konkretnej firmy, dostępność materiałów oraz kolejność prac na budowie. Dlatego przy planowaniu kuchni na konkretną datę warto pozostawić zapas, zamiast wyliczać termin wyłącznie na podstawie deklarowanego czasu produkcji mebli.
Jeśli jesteś na początku planowania kuchni, zobacz także poradnik Jak zamówić kuchnię na wymiar? Od pomysłu do gotowej kuchni. Wyjaśniamy w nim, jak przygotować się do rozmowy ze stolarzem i pomiaru, co ustalić przed podpisaniem umowy oraz jak przebiegają kolejne etapy realizacji.