Matowa płyta indukcyjna wygląda stylowo, ale czy jest praktyczna w codziennym użytkowaniu? Czy rzeczywiście jest odporna na zarysowania i jak radzi sobie z zabrudzeniami? Po ponad roku korzystania z płyty Electrolux SaphirMatt mogę już ocenić jej największe zalety i wady. Nie wszystko jest tak bezproblemowe, jak mogłoby się wydawać, ale jedno mogę zdradzić już na początku: nie żałuję tego zakupu.
Od ponad roku korzystam z płyty indukcyjnej Electrolux KIV83443CT SaphirMatt SE o szerokości 78 cm.
Jej najbardziej charakterystyczną cechą jest czarna, matowa powierzchnia ze szkła ceramicznego SaphirMatt SE. Według producenta jest ona do 3 razy bardziej odporna na zarysowania niż standardowe powierzchnie płyt ceramicznych bez specjalnego zabezpieczenia.
Największą zaletą jest brak widocznych odcisków palców. Na tradycyjnych, błyszczących płytach często widać niemal każde dotknięcie powierzchni, szczególnie pod światło.
W przypadku matowego wykończenia ten problem praktycznie nie występuje. Dzięki temu płyta wygląda schludnie nawet podczas codziennego korzystania z kuchni.
Czy matowa płyta indukcyjna rzeczywiście jest odporna na zarysowania? W moim przypadku na 99% tak. To zdecydowanie jedna z największych zalet tej płyty. Oprócz codziennego gotowania czasem służy jako fragment blatu. Zdarza mi się stawiać na niej talerze i inne naczynia, a czasami również przesuwać je po powierzchni.
Nie obyło się jednak całkowicie bez śladów. Na powierzchni niedawno pojawiła się jedna bardzo delikatna rysa. Co ciekawe, na zdjęciu wygląda znacznie wyraźniej niż w rzeczywistości. Jest praktycznie niewidoczna na co dzień - można ją dostrzec dopiero pod odpowiednim kątem.
Nie mogę pominąć samego wyglądu. Czarna, matowa powierzchnia prezentuje się bardzo nowocześnie i dobrze komponuje się z zabudową kuchenną.
Nie ma charakterystycznego dla tradycyjnych płyt połysku i odbić światła, dzięki czemu jest bardziej stonowanym elementem aranżacji. Po ponad roku nadal bardzo mi się podoba.
Wcześniej korzystałam z tradycyjnej, błyszczącej płyty indukcyjnej, więc mam bezpośrednie porównanie. Moim zdaniem matowa powierzchnia jest nieco bardziej wymagająca w utrzymaniu czystości. Choć mniej widać na niej odciski palców, pyłki i drobne zabrudzenia, ich dokładne usunięcie potrafi być bardziej pracochłonne.
Nawet najbardziej odporna powierzchnia wymaga odpowiedniej pielęgnacji, aby jak najdłużej zachować swój wygląd.
Na szczęście codzienne czyszczenie nie sprawia większych problemów. Jeśli podczas gotowania nic nie wykipi i się nie przypali, wystarczy płyn do szyb i szybkie przetarcie powierzchni.
Największą wadą jest czyszczenie uporczywych zabrudzeń, szczególnie drobnych plamek przypalonego oleju.
W takich sytuacjach zwykły płyn do szyb i szybkie przetarcie powierzchni nie wystarczają. Czasami konieczne jest użycie specjalnego preparatu i poświęcenie większej ilości czasu na dokładne wyczyszczenie płyty.
Poniżej opisuję sposób, który stosuję u siebie. Standardowe czyszczenie wykonuję po ostygnięciu płyty.

Zaczynam od przetarcia powierzchni płynem do szyb i ręcznikiem papierowym. W przypadku codziennych zabrudzeń taki sposób zazwyczaj w zupełności wystarcza. Jeśli jednak pozostały przypalone plamki, przechodzę do kolejnych etapów.
Na zabrudzoną powierzchnię nanoszę specjalny preparat przeznaczony do matowych płyt indukcyjnych i pozostawiam go na kilka minut.
Następnie delikatnie przecieram miejsca z przypaleniami gąbką. Nie zawsze udaje się w ten sposób usunąć wszystkie zabrudzenia.
Na prawym górnym polu jeszcze widać smugi i plamki.
Testowałam jeden i drugi preparat. Spray do matowych powierzchni nie dał rady usunąć śladów po patelni, więc sprawdziłam mleczko czyszczące Electrolux. Zazwyczaj stosowałam je do czyszczenia błyszczącej płyty.
Rozprowadzam je na zabrudzonych miejscach, pozostawiam na kilka minut, a następnie ponownie przecieram powierzchnię.

Ten etap wymaga czasami nieco więcej cierpliwości, ale pozwala mi usunąć również bardziej uporczywe ślady przypalonego tłuszczu.
Jeśli mleczko zostawiło smugi, na koniec ponownie przecieram powierzchnię płynem do szyb oraz miękką ściereczką z mikrofibry.
Ważne: Opisuję własny sposób pielęgnacji. Przed użyciem preparatów warto sprawdzić ich przeznaczenie i zalecenia producenta. Electrolux odradza stosowanie klasycznych gąbek z zieloną warstwą ścierną. Wyjątkiem od czyszczenia po ostygnięciu są m.in. stopiony plastik i zabrudzenia zawierające cukier, które zgodnie z instrukcją należy usuwać niezwłocznie, z zachowaniem ostrożności.
Zdecydowanie tak. Po ponad roku użytkowania płyta nadal prezentuje się bardzo dobrze. Pomimo pojawienia się jednej, praktycznie niewidocznej gołym okiem rysy, jestem zadowolona z odporności jej matowej powierzchni.
Codzienna pielęgnacja jest szybka i prosta, a trudniejsze plamy udaje się usunąć bez pozostawiania trwałych przebarwień.
Ponownie zdecydowałabym się również na szerokość 78 cm. Taki rozmiar sprawdza się szczególnie dobrze, gdy gotuję kilka potraw jednocześnie i korzystam z większych garnków. Jest wystarczająco dużo miejsca, aby wygodnie je ustawić.
Ostatecznie wygląd, brak widocznych odcisków palców i przede wszystkim wyższa odporność na zarysowania zdecydowanie wynagradzają mi dodatkowy wysiłek związany z czyszczeniem. A ta jedna, drobna rysa? W rzeczywistości jest praktycznie niewidoczna i w żaden sposób nie zmienia mojej pozytywnej oceny płyty.
[Artykuł nie jest sponsorowany ani nie powstał we współpracy z marką Electrolux. Przedstawia moją subiektywną opinię opartą na ponad roku użytkowania płyty. Wszystkie zdjęcia zamieszczone w artykule są autentycznymi fotografiami, a nie obrazami wygenerowanymi przez sztuczną inteligencję.]